Gdzie warto wybrać się na rodzinny weekend?

Kredyt na wakacje

Sezon urlopowy zmierza ku końcowi i dla wielu jest to ostatni moment na rodzinny wypad weekendowy.

Wbrew pozorom nie trzeba wyjeżdżać daleko – w naszym kraju jest wiele miejsc, które potrafią fascynować swym krajobrazem oraz klimatem. O jakich miejscach mowa?

Czy Bałtyk śmierdzi ropą naftową?

Powyższe pytanie jest jedną z tez wybitnego polskiego muzyka. Rzecz w tym, że ów problem aktualny był w latach 90’ – dziś pod względem turystycznym polskie morze z całą pewnością nie odstaje od kurortów zagranicznych na naszej szerokości geograficznej.

Dla osób pragnących dynamiki nadmorskiej racjonalną propozycją jest wyjazd na półwysep helski. Dla tradycjonalistów ciekawą alternatywą może być wracające do łask Trójmiasto, zaś dla miłośników nowoczesnego wariantu nadmorskich miejscowości – Kołobrzeg, bądź Międzyzdroje.

Flaga na maszt!

Zostańmy w temacie wody. Tym razem warto przybliżyć Mazury, które przez wielu tonem kpiącym określane są jako cel tzw. Warszawki… Owszem, mieszkańcy stolicy – Ci zamożniejsi rzecz jasna bardzo często wybywali do krainy tysiąca jezior z racji bliskości położenia oraz wydajnej infrastruktury, jednak w ostatnim czasie Mazury nieco zwolniły turystyczne tempo.

Dziś jest tam znacznie spokojniej i bardziej naturalnie co przyciąga osoby spragnione bliskości natury i błysków białych żagli. Szeroka oferta dotycząca domków letniskowych, hoteli oraz SPA sprawia, że nie pozostaje nic innego jak umieścić flagę na maszcie i słowami mazurskiego barda ruszyć w szmaragdową toń.

…w tych góralskich lasach

Bieszczady, czy Tatry? Ten dylemat dzieli Polskę jak długa i szeroka. Spragnieni góralskiego folkloru udają się do stolicy polskich gór, czyli Zakopanego, zaś Ci, którzy umiłowali sobie wolność i bliskość natury rzucają wszystko i wyjeżdżają w Bieszczady. Obie te propozycje są świetne o ile zaoszczędzimy trochę grosza. Jeśli nam się nie uda wówczas warto skorzystać z oferty takiej jak szybka pożyczka online od Getbucks. Satysfakcja gwarantowana!